Miłego czytania i ZACHĘCAM DO KOMENTOWANIA! ;-)
Wszyscy siedzieli w osłupieniu, jak to możliwe?!
- Hermiona córką Voldemorta?! – wypowiedziała się pierwsza Tonks. W tym momencie jej włosy były krwisto czerwone, lecz z każdą chwilą zmieniały kolor na szarawo- brudnawy. – Nasza Mionka, delikatna, grzeczna i niepowtarzalnie mądra jest córką tego.. tego… potwora!
- Hermiona córką Voldemorta?! – wypowiedziała się pierwsza Tonks. W tym momencie jej włosy były krwisto czerwone, lecz z każdą chwilą zmieniały kolor na szarawo- brudnawy. – Nasza Mionka, delikatna, grzeczna i niepowtarzalnie mądra jest córką tego.. tego… potwora!
- wiesz Nimfadoro,..
- nie mów na mnie NIMFADORA! – wtrąciła się Remusowi w
słowo.
- dobrze, dobrze Nimf.. Tonks, jak już mówiłem, kiedyś
myślałem o takim…. Przebiegu wydarzeń, ale myślałem, że jest to banalne i
niemożliwe! – powiedział Lupin. – musimy jej to jak najszybciej powiedzieć.
- Nie! Tylko nie to, ona nie może się o tym dowiedzieć! –
wtrąciła się Molly. – jest za… delikatna, ona tego nie wytrzyma!
- Molly, - zaczął Artur – musimy jej to powiedzieć.
- Pani Weasley, chce pani okłamywać Hermionę, myśli pani, że
ona by tego chciała? – zaszedł ją Syriusz. Mężczyzna przez cały czas, gdy Snape
czytał list od Voldemorta, przyglądał się tępo w ogień palący się w kominku.
Molly przez chwilę rozmyślała nad odpowiedzią, a potem rzuciła rękoma w
dezaprobacie, ale wyrażając zgodę.
- Dobrze już dobrze, ale ja tego jej nie powiem…. –
powiedziała siadając spokojnie na kanapę obok męża.
- mam pomysł – zaczął ze złowieszczym uśmiechem Syriusz –
skoro to Smarkerus dowiedział się o tym liście pierwszy to niech o powie o tym
Hermionie!
- Black – powiedział z wstrętem Snape – nadal nie przeszły
ci przezwiska z dziecięcych lat? A może jeszcze nie wydoroślałeś, co? Chyba
Potter ma to po tobie…
- nie obrażaj Harry’ ego Snape! Ostrzegam cię, bo jak nie…
- nie zachowujcie się jak dzieci! – wtrącił się Lupin – jak zawsze….
Ludzie, nie możecie zachowywać się jak dorośli ?? bez wyzwisk nawet w tak
poważnej sytuacji ?! – Remusa troszeczkę poniosło.
- dobrze Lupin, ale to Snape, więc jak ja mam się zachowywać
?! ON ZABIŁ tylu ludzi!!
- Syriuszu, trochę przesadzasz. Wszyscy wiemy, że teraz Snape
jest po naszej stronie i…
- no właśnie Minerwo, TERAZ! A wcześniej ?! – Syriusz tracił
już nad sobą kontrolę…
- spokojnie chłopcy, już się uspokójcie. Syriuszu, Severusie
usiądźcie…. – próbowała uspokoić ich Molly. Czarodzieje po krótkiej lecz
stanowczej namowie usiedli i włączyli się do konwersacji co zrobić z tym
fantem.
- no więc tak, Voldemort żyje, Hermiona jest jego córką,
czyli, że nie jest tak naprawdę Granger, tylko Riddle, jej rodzice nie są jej
prawdziwymi rodzicami, bo jej matka zmarła, a ojciec był, jest czarnoksiężnikiem,
którego ona przez całe życie nienawidziła…. To jest tylko troszeczkę zagmatwane. – powiedziała Tonks ze zdenerwowaniem – i co
? jak my mamy jej to powiedzieć ??
- no nie wiem Tonks, może coś w stylu „ Hermiono twoi rodzice nie są twoimi rodzicami, a największy dupek
jakiego poznałaś w swoim życiu jest twoim ojcem” ?? dobrze brzmi, co nie ? –
powiedział z poważną miną Syriusz.
- nie… przecież ona poznała jeszcze ciebie Syriuszu, więc to
nie jest całkowicie prawda. – dodała z przekąsem Dora.
- Ha ha ha. Śmieszne! – uśmiechnął się krzywo Snape. – dość już
tego dobrego, trzeba przemyśleć kto jej to powie…
- skoro jesteś taki chętny, i to TY dostałeś ten list, to
czemu jej tego nie powiesz, hę ? – rzucił Black.
- przestań Łapo, przecież on nie da rady! – zaśmiał się
Moody. Severus poczuł się urażony, kiedy cała kuchnia pełna ludzi zaniosła się
śmiechem. Nie da tak sobą pomiatać! Co to to nie! On już im pokaże…!
- Zrobię to. – powiedział, lecz nikt tego nie dosłyszał.
- Słyszycie !? ZROBIĘ TO !!
- cała sala umilkła w mgnieniu oka.
Kurczę, chyba każdy ma jakąś słabośćdo Severusa, prawda? :)
OdpowiedzUsuńmasz rację. :)))
Usuń