GRY
zachęcam do KOMENTOWANIA, zapisywania się do grup i domów w HOGWARCIE! "Ciężka praca i ból to najlepsi nauczyciele." (Filch)~ "Nie ma czegoś takiego jak dobro i zło, jest tylko władza i potęga. I mnóstwo ludzi zbyt słabych, by osiągnąć władzę i potęgę." (Quirrell)~ "To nasze wybory ukazują kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." (Dumbledore) ~"Ból jest częścią człowieczeństwa." (Dumbledore)~ "Obojętność i lekceważenie często wyrządzają więcej krzywd, niż jawna niechęć." (Dumbledore)~ "Czarna magia to mnogość najróżniejszych środków agresji, zmiennych jak kameleon i odwiecznych jak zło i dobro. Walka z nimi przypomina walkę z wielogłowym potworem: utniesz mu jedną głowę, a natychmiast wyrośnie inna, jeszcze groźniejsza i sprytniejsza. To, z czym przychodzi nam walczyć, nigdy nie jest ustalone raz na zawsze, wciąż podlega zmianom, jest niezniszczalne." (Snape) ~ "Wielkość wzbudza zawiść, zawiść rodzi złość, złość sprzyja kłamstwom." (Voldemort)

niedziela, 11 maja 2014

opowiadanie konkursowe - Dramione.

Kochani przynoszę następne opowiadanie i martwi mnie to, że nie dostałam jeszcze żadnego Sevmione... ok, możecie również wy przysyłać opowiadania na naszą stronkę na facebook'u i liczę na jakiejś dziwne połączenia no i na SEVMIONE! <3
opowiadanie przesłane przez Wik Torię ze Slytherin'u  ;-) 
strona, na którą możecie wysyłać opowiadania
oczywiście nadal w komentarzach proszę o napisanie waszej opinii w skali od 0 do 10. ;-)




Musiałam wyjść z tego domu, a najlepszym miejscem była Pokątna i tak musiałam iść kupić nową "Historię Hogwartu". Napisał ją sam Harry, mogę jeszcze wstąpić do Freda i Georga'a. Dopiero początek wakacji, a ja już chcę do pracy. Jako nauczycielka historii magi w Hogwarcie mszę być też na czasie z nowinkami historycznymi. teleportowałam się na Pokątną koło Esy-Floresy i weszłam do środka.
-Dzień dobry- zaczęłam- chciałabym kupić nową książkę pt. "Historia Hogwartu"".
Ekspedientka uśmiechnęła się do mnie, podeszła do półeczki i wróciła z książką.
-Książka kosztuje dwa sykle. Taką cenę ustalił sam autor. Gdyby przyszła pani jutro, Harry Potter mógłby podpisać dla pani to wybitne dzieło.- powiedziała
Podałam jej pieniądze do ręki, Harry chciał, żeby książka poszła po honorowej cenie. Wiedział, że nie wszyscy są bogaci. Pieniądze i tak były przeznaczone na książki do szkoły, żeby rodzice nie musieli wydawać tylu pieniędzy. Zresztą moja autorska książka o nazwie "Wszystkie przygody Harry'ego Pottera" w formie wywiadu też sprzedawała się bardzo dobrze.
-Nie potrzebuje podpisu, bo Harry to mój przyjaciel.- szepnęłam
Kobieta zarumieniła się. Dopiero w tej chwili zwróciłam uwagę na jej wygląd. Niebieskooka blondynka, która na oko ma 24 lata.Ubrana w koszulkę na ramiączkach i jeansy.. Jest bardzo ładna. Speszyła się tym, że znam Harry'ego, kobiety w jej wieku są w nim zakochane. Ale on jest z Ginny i są już po ślubie. Nawet planują mieć już dziecko.
-Nie wiedziałam, przepraszam.- odszepnęła
Jakie to było oczywiste, wszyscy tak reagowali, "Jak to ty naprawdę przyjaźnisz się z Harry'm?" albo po prostu "Przepraszam". Byliśmy wszyscy na to przygotowani, przecież to on zabił Lorda Voldemorta.
-Dziękuje i do widzenia.- powiedziałam
Wyszłam ze sklepu i od razu natknęłam się na bliźniaków.
-Hej.- przywitałam się
-Cześć Hermiona.- odpowiedzieli jednocześnie
-Nie pracujecie dzisiaj?- zdziwiłam się
-Patrzyłaś która godzina? Jest 19:30, a my zamykamy teraz o 19:00. -wytłumaczył Fred
Od dawna wiedziałam, że Fred chciał ze mną być, ale ja kochałam wtedy Rona. Na samą myśl o nim wzdrygnęłam się. Dopiero teraz zauważyłam, że jakoś dziwnie spokojnie zniósł rozstanie. Zresztą nie powinno mnie to obchodzić.
-Miona -z rozmyśleń wyrwał mnie głoś George'a".- chcielibyśmy z Tobą spędzić więcej czasu, ale wybieramy się do rodziców, więc sama wiesz.
Przytaknęłam głową i pożegnałam się z nimi. Pan i pani Weasley są w szpitalu św. Munga, po ostatniej misji dla Zakonu wylądowali w nim bo wampir próbował ich zabić. Teraz leżą w śpiączce od miesiąca. Nagle zobaczyłam coś dziwnego w ciemnym zaułku. Nie byłam wprawdzie już na służbie, ale musiałam to coś zlikwidować. Weszłam tam i zobaczyłam dementora, jeszcze nie wszystkie wróciły do Azkabanu. Poczułam jak wysysa moją dusze.
-Expecto...- nie zdążyłam wypowiedzieć całego zaklęcia bo osunęłam się o ziemię.
Wiedziałam, że wyssie ze mnie ducha.
-Expecto Patronum!- krzyknął obcy głos.
Spróbowałam otworzyć oczy, żeby zobaczyć mojego wybawcę, ale zobaczyłam tylko jego patronusa w kształcie węża. Już wiedziałam kto mnie uratował, zrobił to też trzy lata temu kiedy więcej dementorów się na mnie rzuciło. Jego właścicielem był Dracon Malfoy, mój były śmiertelny wróg.Dementor uciekł, a Malfoy wziął mnie na ręce.
-Znowu Cię ratuję.- powiedział z uśmieszkiem na twarzy
-Dziękuję.- szepnęłam i zemdlałam.

3 komentarze:

  1. Trochę szybka, akcja ale sam pomysł super. 8/10 ;)

    Pozdrawiam,
    Princess Andromeda

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie za krótki i za mało opisów ale sama historia jest fajna
    9/10 :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwne...zakończenie. Nie mi z końcówką nikt nie dogodzi. Trochę krótkie i zabrakło mi opisów ale tak ogólnie to ładnie napisane i ciekawy pomysł. Daje 8/10

    OdpowiedzUsuń