Hermiona wcale nie stała się dzi*ką, tylko wreszcie nabrała charakteru i pazurów! :3
miłego czytania i KOMENTUJEMY! :)
- Severusie, ale co się stało?! – krzyczała Tonks, ponieważ nie chciała żeby wyganiał ze spotkania Harry’ ego, Rona,
Hermionę i resztę młodszego pokolenia. – dlaczego oni nie mogą o tym wiedzieć?
Przecież oni są już od dawna w Zakonie, więc nie wiem gdzie jest problem!
- Nimfadoro, nie rozumiesz, że to dotyczy jednego z nich i
gdy jeden się dowie powie reszcie? – powiedział ze spokojem profesor.
- Nie mów do mnie Nimf…
- o nie! Jeśli to dotyczy jednego z nas, to na pewno nie
wyjdziemy! – krzyknął stojący obok Fred, który kilka minut temu wrócił z bratem
z Londynu.
- no właśnie! – zawtórował mu bliźniak. – jeśli to jest coś
związanego z nami to chyba powinniśmy o tym wiedzieć, nieprawdaż?
- Masz rację! –zgodzili się wszyscy zgromadzeni wokoło
Snape’ a.
- wy nie macie nic do gadania, wynocha mi stąd w tej chwili!
– zasyczał nieprzyjemnie mężczyzna. – jeśli mówię, że nie będziecie na
spotkaniu, to was nie będzie! – odwrócił się na pięcie i podszedł do Molly.
- słuchajcie, - zaczęła Tonks – Severus ma rację, idźcie
stąd, potem wam powiem o czym rozmawialiśmy. – i puszczając do nich oczko
odeszła. Hermiona, Ginny, bliźniaki, Ron i Harry odeszli udając obrażonych.
Dziewczyny udały się za chłopakami do ich pokoju. Zatrzasnęli drzwi i rozsiedli
się na łóżkach rówieśników.
- ciekawe, dlaczego nie chcą nas wpuścić… - rozmyślała na
głos Ruda.
- przecież powiedział nam ten Dupek z lochów, że będą mówili
coś o jednym z nas. Strzelam, że będzie mowa o tobie Harry. – wskazał na
kruczowłosego Fred.
- nawet jeśli, to o czym? Wojna się skończyła, Sami- wiecie-
ko… Voldemorta nie ma, więc nie ma już żadnej sprawy, która mogła by się wiązać
z Harry ‘ m. – powiedziała na głos Hermiona. George przyjrzał się dziewczynie i
zaczął swoje rozmyślania, która najczęściej kończyły się głośnym śmiechem.
- no wiecie, nie mamy pewności, że Sam – wiecie – Voldek nie
żyje. Może zanim Harry „zabił” go, mógł zrobić sobie jeszcze jednego horkruksa,
a ta jego widowiskowa śmierć była tylko przedstawieniem. – wszyscy zaczęli się
przyglądać chłopakowi, jednak on nie zaprzestał – no co? Wszystko jest w tym
świecie możliwe! – krzyknął zbulwersowany. Wszyscy wybuchnę li głośnym
śmiechem.
- Tak George, Voldek żyje, Hermiona będzie jego córką, Bella
matką, a Harry będzie jego zaginionym synem, który był ze związku Nagini z
Voldemortem. Ha, ha, ha. – skomentowała Ginny.
- niee, to by było za mało prawdopodobne, przecież Hermiona
wcale nie jest podobna do Bellatriks! – powiedział poważnym tonem Ron – chyba,
że te włosy…
- Eej! Odczep się od moich włosów! – powiedziała urażona
Miona.
- Oj, przepraszam, przecież to była tylko prawdopodobna
hipoteza… - próbował się bronić chłopak.
- Taak, ja już widziałam te twoje hipotezy. – powiedziała ze
śmiechem Ginny. – Harry , żyjesz? Chyba
nie uwierzyłeś w te wszystkie głupoty? – zaśmiała się gryfonka. Chłopak
przyglądał się starszej gryfonce.
- A może macie rację, może i Hermiona ma coś w sobie z
Voldemorta…
- Harry! – krzyknęła orzechowo oka. – jeszcze ty przeciwko
mnie?!
- nie Miona, ale jesteś do niego trochę podobna…
- Tak, i to jeszcze te podobne nosy, jak replika! – zaśmiał
się George. – A oczy! – zawtórował mu bliźniak.
***
- Severusie, powiesz nam wreszcie, po co nas tu tak naprawdę zwołałeś? – dopytywał się Syriusz zniecierpliwiony tą całą sytuacją.
- Severusie, powiesz nam wreszcie, po co nas tu tak naprawdę zwołałeś? – dopytywał się Syriusz zniecierpliwiony tą całą sytuacją.
- no właśnie, czekamy już z chyba 20 minut, bo nie możesz
się zebrać, czy to jest coś poważnego ? – dopytywała się MacGonnagall.
- bo to jest, poważna sprawa. Chodzi o dziedzica Voldemorta.
– wszystkich zamurowało. Jakiego dziedzica?! Przecież on nie miał dzieci! Pfu..
co dopiero dzieci, jak nawet nie miał żony, kochanki… chyba…
- Severusie, to dlatego nie chciałeś, żeby dzieciaki były na
spotkaniu..? na Merlina… chodzi o jednego z nich…? – dopytywał się Lupin.
- Tak, a co ja wam będę mówił, przeczytam wam jego
Testament. – powiedział ze spokojem w głosie Snape. W pomieszczeniu nagle
zrobiło się tak cicho, że można było usłyszeć każdy oddech.
Mój najwierniejszy sługo, Severusie!
Długo zwlekałem Z tym Testamentem, lecz to dlatego, że bałem się, że
ktoś go przeczyta i wszystko pójdzie na marne. Pewnie jak już się zdołałeś
skojarzyć, wcale nie umarłem. Jak można było myśleć, że ten Potter może mnie
zgładzić!? Nie ważne, to nie po to piszę ten testament. Przejdę do konkretów –
Severusie, zapewne nie wiesz, że mam córkę, która jest najpotężniejszą
czarownicą, jako zdołałem spotkać w całym swoim życiu. Do póki nie będę mógł
się ujawnić, będziesz się musiał nią zajmować. Nie
jest ona dwu czy pięcio- latkiem, dziewczyna ma skończone już 18 lat, i tylko
dlatego mogę jej wreszcie powiedzieć kto jest jej ojcem. Zwlekałem tak długo,
ponieważ jej matka, która była Mugolką umarła od razu po porodzie, była
strasznie słabą kobietą, a, że ja nie umiałem się nią zająć, oddałem ją i to
oni - zastępczy rodzice wymusili na mnie obietnicę, - że nie powiem jej o moim
istnieniu zanim nie skończy 18 lat. Masz się nią zajmować jak najlepiej
potrafisz, bo jak jej się coś stanie, poćwiartuję cię na kawałki i dam Nagini
na kolację! Ma ona zostać jeszcze raz przydzielona do domu w Hogwarcie, bo
tiara wcześniej nie wiedziała o jej pochodzeniu. Ma się zaprzyjaźnić z
Draconem, a z tobą…- pogadamy jeszcze o tym. Moja córka, najpotężniejsza
czarownica naszego świata to Hermiona Jean Granger, - od dzisiaj Hermiona Jean
Katarine Riddle. Masz ją poinformować o jej pochodzeniu i przekazać jej prezent
ode mnie.
Twój Czarny Pan,
LV
Severus po przeczytaniu Listu wyjął z kieszeni drobny
przedmiot. Był to naszyjnik na srebrnym łańcuszku, z zawieszką, która
przedstawiała węża zielono – srebrnego, którego oko było przyozdobione wielkim
i drogim kamieniem, był to brylant. Po dłuższym przyjrzeniu się przedmiotowi
można było zauważyć inicjały – H.J.K.R., a na odwrocie zawieszki – T.M.R.
Fajnie piszesz :)
OdpowiedzUsuńNominowałam Cię do Liebster Blog Award
Szczegóły u mnie: http://wspomnienia-bellatrix.blogspot.com/