GRY
zachęcam do KOMENTOWANIA, zapisywania się do grup i domów w HOGWARCIE! "Ciężka praca i ból to najlepsi nauczyciele." (Filch)~ "Nie ma czegoś takiego jak dobro i zło, jest tylko władza i potęga. I mnóstwo ludzi zbyt słabych, by osiągnąć władzę i potęgę." (Quirrell)~ "To nasze wybory ukazują kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności." (Dumbledore) ~"Ból jest częścią człowieczeństwa." (Dumbledore)~ "Obojętność i lekceważenie często wyrządzają więcej krzywd, niż jawna niechęć." (Dumbledore)~ "Czarna magia to mnogość najróżniejszych środków agresji, zmiennych jak kameleon i odwiecznych jak zło i dobro. Walka z nimi przypomina walkę z wielogłowym potworem: utniesz mu jedną głowę, a natychmiast wyrośnie inna, jeszcze groźniejsza i sprytniejsza. To, z czym przychodzi nam walczyć, nigdy nie jest ustalone raz na zawsze, wciąż podlega zmianom, jest niezniszczalne." (Snape) ~ "Wielkość wzbudza zawiść, zawiść rodzi złość, złość sprzyja kłamstwom." (Voldemort)

sobota, 15 lutego 2014

Rozdział ósmy.

Wiem, wiem wiem dawno, i to bardzo dawno nic nie wstawiałam , ale jestem i wstawiam następny rozdział. :)




Hermiona siedziała skulona na swoim łóżku wypłakując wszystkie łzy jakie miała w zapasie przez ostatnie miesiące. Nie mogła uwierzyć, że bliźniacy mogli być tacy nieufni wobec niej, czy ona KIEDYKOLWIEK wydała coś co zrobili.?! Nie.! Więc czemu ją podejrzewali, że może coś takiego zrobić.?! No dobra, może troszeczkę przesadziła z tym skarżeniem, bo raz jej się zdarzyło w te wakacje, ale to była konieczność.! Gdyby nie powiedziała tego pani Weasley to chłopacy siedzieli by teraz przed Ministerstwem i tłumaczyli się, co chcieli zrobić z ukradzionym skrzatem z Malfoy Manor. Nie żeby według niej nie było to śmieszne, ale przecież to było niebezpieczne i nieodpowiedzialne! Ochh… pewnie gdyby nic nie powiedziała pani Weasley o tamtym planie bliźniaków wcale by nie musieli rzucać na nią zaklęcia. Ale w jednym gryfonka miała rację, nie powinni tego robić, i na pewno ona do nich nie pójdzie i ich nie przeprosi. Nie ma szans.! Prędzej naraziłaby się Snape’ owi kradnąc mu jego zapasy składników na eliksiry i sama się przyznała niż ich przeprosiła.  Gdy gryfonce przeszedł trochę humor na rozkopywanie tej sprawy przypomniała sobie o Ginny. Na merlina gdzie podziewa się Ginny.?! Jakoś wcześniej o niej nie pomyślała. Jak to możliwe.? Przecież Ginny zawsze siedziała w ich wspólnym pokoju, albo chodziła gdzieś ze starszą gryfonką, a teraz gdzieś znikła.! Ale przecież.. od kiedy jej nie ma.? Czekaj, czekaj,… dziewczyna przypomniała sobie, że gdy zniknął Harry Ginny też nagle zabrakło. Jak długo ich już nie ma.? Chyba… tak, gdzieś z sześć godzin… ale czy oni są gdzieś razem.? Na pewno Ginny by się to spodobało, zważając na jej sympatię do Harry’ ego, ale czy tak było.? Nagle jej rozmyślania przerwało pukanie do drzwi.
-Nie chcę z nikim rozmawiać.! – wykrzyczała spokojnym głosem Miona.
- Ale, ‘emiona co ja ci zrobiła.? – zza drzwi na nieszczęście gryfonki usłyszała głos francuski. Jak ona jej nienawidziła.! Co ona tutaj chciała.? Przecież nigdy razem ze sobą nie rozmawiały, a co dopiero odwiedzać siebie wzajemnie. Ale gryfonka musiała przyznać, że po incydencie z Ronem zaczęła bardziej przychylnie patrzeć na Gabrielle. Jednak dziewczyna zrobiła to, co gryfonka chciała zrobić już dawno, dawno, DAWNO temu.
-Nie, Gabrielle ty nic, ale nie mam ochoty z nikim gadać. – w szczególności z tobą, chciała dodać.
- ‘le ja ma sprawę, do cie’ie
- jaką.? – zaciekawiła się orzechowo oka. Jakoś dotychczas Francuzka nie miała nic do niej, oprócz jakiś tam błahostek.
- ‘ciałam z tobą porozmawiać o ‘Ronie. Nie wiem jak go ‘eprosić. – Hermionę zatkało. Do niej.? Na pewno ona chce rozmawiać właśnie z nią.? Przecież ona wie, że gryfonka wcześniej chodziła z rudzielcem i nie układało się im właśnie przez nią.
- czyli że ja mogę ‘ejść.? ‘emiona.? – I gryfonka nie zdążyła odpowiedzieć Gabrielle, jak ta wparowała do jej pokoju i usiadła spokojnie na łóżku Ginny. Francuzka wyglądała na zdziwioną patrząc na zapłakaną gryfonkę. Miona miała jeszcze zaschnięte łzy na zaczerwienionych policzkach, lecz te zostały zakryte przez nowsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz